Netflix nie ukrywa już swoich planów. W zeszłym roku gigant streamingowy przyznał, że w swoim procesie produkcyjnym testuje możliwości sztucznej inteligencji. Przechodząc do czwartkowej rozmowy z inwestorami dotyczącej wyników drugiego kwartału, widzimy, jak skromne wycieki przerodziły się w prawdziwy zalew danych. Ted Sarandos, współzałożyciel Netflix, potwierdził, że generatywna sztuczna inteligencja pomogła ukształtować około 300 programów wydanych w tym roku.
To nie magia. To jest logistyka.
Praca ze sztuczną inteligencją nie polega na robieniu filmów od zera. Dzieje się tak głównie w „brudnym” środku procesu – na produkcji i, co najważniejsze, w postprodukcji. Cel jest prosty: pracować szybciej. Wydawaj mniej. Osiągnij wyniki, które wcześniej wymagały milionów lub lat przygotowań.
„W wielu przypadkach przy produkcjach po prostu porzucano kluczowy personel” – zauważył Sarandos. Nie było wystarczającego budżetu i ram czasowych. Narzędzia generatywnej sztucznej inteligencji czy luki w szacunkach. Sceny, które wcześniej pozostały w postaci wyciętych materiałów, są teraz zachowywane i dostępne na ekranach.
Które programy faktycznie korzystają z narzędzi sztucznej inteligencji Netflixa?
Nie patrzysz na wszystko przez piksele generowane przez algorytm, ale na liście znajdują się konkretne trafienia.
Wśród nich można wymienić indyjski thriller sportowy Glory i serial dokumentalny Amerykański eksperyment. Twórcy używają oprogramowania do tworzenia „złożonych ujęć i sekwencji”. Sarandos upiera się, że jest to narzędzie, a nie zamiennik ludzkiej wyobraźni.
Ta pozycja wydaje się być pozycją defensywną. Hollywood nie przyjął jeszcze tych technologii z otwartymi ramionami. Strajki pisarzy, aktorów i ekip filmowych w 2023 r. sparaliżowały produkcje na dużą skalę ze strachu przed utratą pracy i kradzieżą praw autorskich. Po zakończeniu strajków opozycja stała się zacięta.
Weźmy na przykład niedawny skandal wokół artystki AI, Tilly Norwood. Widzowie stanowczo sprzeciwiali się pomysłowi, aby cyfrowi ludzie zastąpili prawdziwe talenty. Największe związki zawodowe łączą siły. Walczą, aby generatory wideo AI nie zastępowały tradycyjnych kamer na planie. Potem była sytuacja ze Świnką Peppą, gdzie podobno Hasbro poprosił dziecięcych aktorów głosowych o podpisanie umowy w sprawie przeniesienia praw do ewentualnego używania ich głosów za pomocą sztucznej inteligencji. To wywołało protesty.
Jednak niektórzy reżyserzy nadal przyłączają się do tego trendu. Wśród nich jest Martin Scorsese. Netflix jest oczywiście zarówno studiem, jak i dystrybutorem, kontynuującym projekty związane ze sztuczną inteligencją, mimo że branża wyznacza jasne, choć nie zawsze oczywiste, granice tego, gdzie się zatrzymać.
W marcu Netflix przejął InterPositive, firmę założoną przez Bena Afflecka. Umowa miała zapewnić twórcom filmowym narzędzia AI na wszystkich etapach produkcji. Ponadto sztuczna inteligencja jest wykorzystywana do odkrywania treści i animacji.
Jak Netflix wykorzystuje sztuczną inteligencję za kulisami
Wbrew nagłówkom nie ma powszechnie znanych hitów kinowych z ogromnymi budżetami tworzonymi w całości przez sztuczną inteligencję. Bohaterowie w pełni wygenerowani przez sztuczną inteligencję nie istnieją jeszcze w głównych wydaniach kinowych ani w bibliotekach usług przesyłania strumieniowego. Prawdziwa praca tkwi w szczegółach.
AK Pradeep, założyciel SensoriAI, który współpracował przy produkcji telewizyjnej w Indiach, nazywa tę aplikację „niezauważalną, ale niezwykle ważną”.
Programy wygrywa się lub przegrywa dzięki zdjęciom, dźwiękowi i reżyserii.
Pradeep argumentuje, że sztuczna inteligencja umożliwia szybkie podejmowanie decyzji technicznych. Reżyserzy przestają martwić się szczegółami i mogą skupić się na „szerszym obrazie”: na kim powinna skupiać się kamera? W którym momencie? Jakie perspektywy najlepiej służą tej historii?
„Sztuczna inteligencja może to wszystko zrobić… To może zadecydować o kolejnym trafieniu lub całkowitej porażce.”
Dane ratingowe, przetwarzane natychmiastowo, mogą pomóc w tych wyborach. Czy to sposób na dodanie mocy załodze, czy po prostu wyciśnięcie marginalnej wydajności?
Być może oba. Sarandos twierdzi, że sztuczna inteligencja zapewnia twórcom „lepsze narzędzia” umożliwiające realizację ich wizji. Studio oszczędza pieniądze. Widz otrzymuje materiał, którego inaczej by nie zobaczył.
Ale kto kontroluje końcową klatkę? Wraz ze wzrostem liczby projektów obejmujących 300 tytułów granica między ludzkim rzemiosłem a wygodą cyfrową staje się cieńsza. Są szanse, że nie zauważyłeś sztucznej inteligencji.
Albo zauważyłeś?





















