Pamiętacie rok 2009? I wtedy Farmville wdarło się do mediów społecznościowych z cichą pewnością siebie, jaką daje traktor jadący po polu. To nie tylko przyciągnęło użytkowników. Połknęła je. Nagle miliony ludzi zaczęły logować się do gry, aby sadzić wirtualną kukurydzę i podlewać cyfrową marchewkę.
Ludzie nazywali to przyszłością gier online. Przemysł to wchłonął.
A potem – cisza.
O Farmville nie słyszy się już zbyt często. Nagłówki wiadomości nie donoszą już o dominacji Zyngi. Ale mechanika, którą spopularyzowała, nie zniknęła. Po prostu zeszli do podziemia lub zmienili formę.
Czym tak naprawdę jest Farmville?
W swej istocie Farmville była grą przeglądarkową. Bezpłatny. Ta ostatnia część miała większe znaczenie, niż mogłoby się wydawać.
Pracowała na platformach takich jak Facebook i MySpace. Dostęp do niego można również uzyskać bezpośrednio poprzez własną stronę internetową Zyngi. Cel był dość prosty. Zbuduj wirtualną farmę. Zarządzaj tym. Patrz, jak rośnie.
Zacząłeś od fabuły. Specjalna siatka pola 12×12. To był cały twój wszechświat.
„To nie była tylko gra. To był obowiązek społeczny owinięty w pikselową ziemię”.
Mechanika uzależnień
Atrakcyjność nie była grafiką. Według współczesnych standardów był prymitywny. Apelacja zbiegła się w czasie.
Rośliny potrzebowały czasu, aby urosnąć. Nie dało się ich przyspieszyć. Musieliśmy poczekać. A czekając, musiałeś odwiedzić farmy swoich przyjaciół. Podlewaj ich uprawy. Ukradnij ich monety. Rekrutuj ich, aby Ci pomogli.
To właśnie było „społeczne” w grach społecznościowych. Nie było to opcjonalne. Zostało to wplecione w kod. Jeśli się nie pojawiłeś, Twoja farma upadła. Jeśli twoi przyjaciele się nie pojawili, twoi też ucierpieli.
To stworzyło cykl. Uzależnienie.
Dlaczego zniknęło?
Hybryda szybko opadła. Być może dlatego, że nowość znudziła się. Być może dlatego, że ciągłe powiadomienia stały się denerwujące. A może rynek jest przesycony.
Zynga wydała dziesiątki podobnych projektów. Farmville 2. Wojny mafijne. Każdy z nich próbował złapać tę samą błyskawicę w butelce.
Ale moment kulturowy minął.
Dziś Farmville istnieje jako relikt. Jako przykład nauczania. Ale model, który udoskonaliła? Ona wciąż jest wszędzie. Po prostu nie nosi już kowbojskiego kapelusza.
Jak to teraz działa
Mechanika ewoluowała. Przeszli na urządzenia mobilne. Przyjęli mikrotransakcje w sposób, który wydaje się mniej nachalny, ale bardziej wszechobecny.
Wciąż budujesz w ten sam sposób. Wciąż czekam tak samo. Nadal komunikujesz się ze znajomymi w ten sam sposób. Ale interfejs stał się bardziej dopracowany. Monetyzacja właśnie stała się mądrzejsza.
Siatka 12×12 zniknęła. Został zastąpiony przez niekończące się kanały informacyjne i niekończące się aktualizacje treści.
Duch pozostaje. Chęć komunikowania się. Konkurować. Opieka nad czymś, co wymaga stałej uwagi o niskim ryzyku.
Nie rozmawiamy o Farmville w taki sam sposób, jak kiedyś. Ale gramy w gry, które wyciągnęły z tego wnioski. Codziennie.
Siewanie nasion i zbieranie plonów w wirtualnej przestrzeni brzmi dość prosto. Sadzisz. Czekasz. Wynik sprzedajesz za wirtualną walutę. Za te pieniądze możesz kupić kolejną partię nasion lub rozbudować swoją cyfrową szopę. Jednak oczekiwanie, aż plony dojrzeją, wymaga czasu. Jeśli jesteś niecierpliwy, możesz wydać prawdziwe pieniądze, aby przyspieszyć proces.
Nie chodzi tylko o rolnictwo w pojedynkę. W grze występują zwierzęta. Są sąsiedzi. Inteligentne posunięcie? Zaproś do gry znajomych ze swojej sieci społecznościowej. Komunikacja staje się łatwiejsza. Wzajemna pomoc następuje szybciej. Twoja farma rośnie szybciej. Im więcej pomocy otrzymasz, tym lepiej.
Gra wymaga szczególnej uwagi. Różne uprawy – owoce, warzywa, zboża – dojrzewają w różnym czasie. Jeśli przegapisz okazję, plony zgniją. Twoje wysiłki zostaną zmarnowane. Cel jest jasny: sukces ekonomiczny, gromadzenie punktów i przewaga nad przyjaciółmi. Współpraca czy rywalizacja – nie ma to znaczenia. Zostań najlepszym rolnikiem. Osiągnij następny poziom. Odkryj najlepsze narzędzia. Uzyskaj dostęp do szerszego asortymentu nasion.
Mechanika uzależnień
Systemy ocen podsycają to zachowanie. Ciągłe porównania zachęcają do zaangażowania. Twórcy zauważyli pewną prawidłowość. Im dłużej grasz, tym większe prawdopodobieństwo zakupu dodatkowych produktów. To nieświadomy impuls. Chęć osiągnięcia trudnego celu. Bądź lepszy od innych. Ten psychologiczny wyzwalacz jest bardzo potężny.
Grafika jest prymitywna jak na współczesne standardy. Jednak popularność jest przytłaczająca. Kiedy gra została wydana w lipcu 2009 roku, w ciągu zaledwie sześciu tygodni przyciągała 35 milionów użytkowników miesięcznie. Do lutego 2010 roku liczba ta przekroczyła 80 milionów. Zynga, amerykański producent, była zaskoczona. Założyciel Mark Pincus przewidywał, że do końca 2009 roku będzie około pięciu milionów użytkowników.
Eksperci wskazują na dynamikę wewnętrzną. Automatyczne aktualizacje statusu w mediach społecznościowych stworzyły pętlę informacji zwrotnej. Widząc postępy znajomych, grałeś więcej.
Cena prywatności
Farmville zostało skrytykowane przez organizacje zajmujące się prawami konsumentów. Przesyłanie gry na Twoją stronę na Facebooku daje Zyndze dostęp do Twoich danych. Odzwierciedla to uprawnienia przyznane już przez Facebooka. Gra zbiera szczegółowe informacje o Twoim zachowaniu w Internecie i odwiedzanych stronach internetowych. Uzyskuje dostęp do istniejących danych sieciowych, zdjęć i danych osobowych.
Dlaczego to ma znaczenie? Dane te są cenne dla reklam ukierunkowanych. Branża płaci za te dane prawdziwe pieniądze. Twój sukces w wirtualnym rolnictwie jest częściowo finansowany ze sprzedaży Twojego cyfrowego śladu.
Mobilny zwrot Zyngi, który się nie wydarzył
Zynga nigdy nie polegała na jednym uderzeniu. Choć głównym źródłem dochodu było FarmVille, studio aktywnie tworzyło cały ekosystem klonów o tej samej wciągającej rozgrywce. Dla miłośników akwarystyki pojawiło się Fishville. Petville pozwoliło Ci mieć cyfrowe zwierzaki. Chefville umieściło gracza na czele wirtualnej restauracji. Nawet Mafia Wars dała ci możliwość wcielenia się w gangstera z podziemnego świata.
Według ich własnych raportów, do 2011 roku to imperium „gier społecznościowych” przyciągnęło ponad 215 milionów graczy. W tamtym czasie liczba ta wydawała się ogromna.
Ale te wskaźniki się nie utrzymały. Zaczęli spadać.
Pion gier społecznościowych nie przyniósł oczekiwanych rezultatów. Aktywność użytkowników spadła. Zaczął się spadek.
W 2013 roku Zynga zareagowała tak, jak reaguje większość przestraszonych firm technologicznych: zwolniła personel, a następnie zmieniła kierunek działania. Zakład był jasny: gry społecznościowe umarły. Przyszłość jest mobilna.
Plan był prosty: wziąć FarmVille, zmniejszyć skalę, dostosować do smartfonów i obserwować, jak zyski rosną. To miała być historia renesansu tego roku.
Ale tak się nie stało.
Mobilna wersja ich głównego hitu nie zyskała popularności. Manewr skrętu został wstrzymany. Reszta, jak mówią, to najnowsza historia. 📉




















