Mit dotyczący oceny wiarygodności społecznej: dlaczego chińscy obywatele dobrowolnie zgadzają się na inwigilację

0
11

Pomysł brzmi jak scena prosto z dystopijnej powieści. Gigantyczny, kompleksowy system ocen. Każdy obywatel jest pod stałą kontrolą i nie ma ani jednej luki. Miernik sukcesu jest prosty: bądź grzeczny, płać rachunki na czas. Jeśli sobie z tym nie poradzisz, spotka cię kara. Z zewnątrz krzyczy to o masowym naruszeniu prywatności. Wygląda to na naruszenie prywatności. To nie wydaje się właściwe.

Ale historia jest bardziej skomplikowana. Chińczycy nie tylko to akceptują. Uczestniczą w systemie. Niedawne badania pokazują, że wielu obywateli dobrowolnie poddaje się takim systemom ocen. Robią to z powodów praktycznych: chcą korzyści.

Narracja często przedstawia te systemy jako czysto karne instrumenty kontroli. Rzeczywistość na boisku jest inna. Użytkownicy widzą bezpośredni związek pomiędzy dobrym zachowaniem a wygodą na co dzień. To nie jest tylko kwestia strachu. To kwestia użyteczności.

Jak kredyt społeczny działa w praktyce

W zachodnich mediach termin „kredyt społeczny” jest często używany zbyt luźno. Przywołuje obrazy pojedynczego wyniku stanu przypisanego każdej osobie. Rzeczywista implementacja jest fragmentaryczna. To nie jest jedna baza danych. To zlepek inicjatyw.

Niektóre programy są prowadzone przez rząd. Inne prowadzone są przez firmy prywatne. Na przykład Alibaba obsługuje system o nazwie Sesame Credit. Nie jest częścią aparatu państwowego. To jest narzędzie komercyjne. Ale spełnia podobną funkcję. Ocenia niezawodność.

Użytkownicy zdobywają punkty na podstawie swojego śladu cyfrowego. Czy płaciłeś media na czas? Otrzymujesz punkty. Zamówiłeś dostawę jedzenia przez aplikację i zostawiłeś hojny napiwek? Zwrotnica. Uniknąłeś opóźnień przy zwrotach towarów w sklepach internetowych? Więcej punktów. System śledzi zachowanie. To ilościowo mierzy zaufanie.

Atrakcyjność jest namacalna. Wysokie wyniki zapewniają dostęp do bonusów. Pomijasz linie. Kaucje są zwracane przy wypożyczeniu rowerów lub w hotelach. Uzyskasz lepsze oprocentowanie pożyczek. To nie są abstrakcyjne pojęcia. To eliminacja codziennych niedogodności.

Dlaczego obywatele uczestniczą dobrowolnie

Dane z badania podważają założenie, że obywatele są zmuszani. Wiele osób zgadza się na to dobrowolnie. Dlaczego? Bo kompromis wydaje się im sprawiedliwy. W społeczeństwie, w którym trudno o zaufanie, sprawdzona reputacja zapewnia ochronę.

Rozważmy kontekst. Chiny szybko zmierzają w stronę społeczeństwa bezgotówkowego. Płatności cyfrowe stały się normą. Twoje zachowanie pozostawia ślad. Firmy i władze to widzą. System ocen sprawia, że ​​te widoczne dane są przydatne. Zamienia negatyw – inwigilację – w pozytywne narzędzie.

Użytkownicy są pragmatyczni. Akceptują utratę anonimowości w zamian za efektywność. To jest wykalkulowany wybór. Alternatywą jest często tarcie. Kolejki. Depozyty. Odmowy. System ocen oferuje sposób na ominięcie tych przeszkód.

Nie jest to cecha charakterystyczna tylko dla Chin. Zachodnie ratingi kredytowe działają w podobny sposób. Twoja historia płatności wpływa na Twoją zdolność do wynajęcia samochodu. Twoje nawyki zakupowe wpływają na wysokość składek ubezpieczeniowych. Różnica polega na skali i jednoznacznym charakterze komponentu „społecznego”. W Chinach związek między zachowaniem osobistym a dostępem do dóbr publicznych jest bardziej bezpośredni i aktywnie promowany.

Gdzie leżą kwestie prywatności

Konsekwencje dla prywatności są niezaprzeczalne. Gromadzenie danych jest obszerne. Obejmuje dokumentację finansową, interakcje społeczne i wzorce konsumpcji. Tworzy to szczegółowy profil życia danej osoby.

Krytycy twierdzą, że ogranicza to wolność słowa. Jeśli boisz się, że krytykowanie rządu obniży Twój wynik, to ty

Opóźnienia w płatnościach oznaczają brak biletów kolejowych. Przechodzenie przez ulicę w niewłaściwym miejscu powoduje wstyd publiczny. To, co brzmi jak dystopijny zwrot akcji, jest prawdziwym celem planu Pekinu: do 2020 roku obowiązkowy system kredytów społecznych mierzący zachowanie każdego obywatela, firmy i organizacji.

System scoringowy pozwala na błyskawiczną ocenę zachowań społecznych i zdolności kredytowej.

Projekty pilotażowe uruchomiono już w ponad 40 miastach. Rząd zachęca „szczere” osoby i firmy, umieszczając je na „czerwonych listach”. „Nieszczerzy” ludzie trafiają na „czarne listy”. Dostawcy komercyjni oferują również dobrowolne uczestnictwo. Twoje wyniki określają korzyści lub kary.

Krytyka jest głośna. Obawy dotyczące prywatności są uzasadnione. Ale co ludzie naprawdę o tym myślą?

Większość to ochotnicy

Naukowcy z Wolnego Uniwersytetu w Berlinie pod kierunkiem Genii Kostki przeprowadzili ankietę wśród 2209 chińskich użytkowników Internetu. Badaniem objęto osoby w wieku od 14 do 65 lat. Był przedstawicielem chińskiej społeczności internetowej.

Wyniki były zaskakujące.

Większość ludzi nie może się doczekać systemu obowiązkowego. Już biorą w tym udział.

  • 80% respondentów dobrowolnie przyłącza się do komercyjnych programów punktowych.
  • Tylko 7% uczestniczy w samorządowych projektach pilotażowych, które często mają charakter obowiązkowy.

Nie chodzi tylko o przestrzeganie zasad. To jest aktywne uczestnictwo.

Przepaść między miastem a wsią

Wskaźnik akceptacji jest wysoki. 82% obywateli popiera system. 68% mieszkańców wsi zgadza się.

Niskie wyniki nie zmieniają znacząco tej opinii. Przepaść między życiem miejskim i wiejskim wyjaśnia entuzjazm.

Mieszkańcy miasta otrzymują bezpośrednie korzyści.

Czterdzieści procent mieszkańców miast rezygnuje z kaucji za wypożyczenie roweru i samochodu ze względu na wysokie wyniki.

Korzystniejsze stawki bankowe. Priorytetowe zameldowanie w hotelach. Korzyści te zachęcają do wsparcia.

Niwelowanie luki w zaufaniu

Zachodni krytycy nazywają to systemem nadzoru. Chińscy obywatele postrzegają to jako rozwiązanie swoich problemów.

Chiny nie mają jednolitego systemu raportowania kredytowego. Organy ścigania są często słabe.

Konsumenci boją się toksycznej żywności dla dzieci. Boją się skażonych truskawek. Oszuści internetowi oszukują setki tysięcy ludzi.

System dostarcza rzetelnych informacji.

„W kraju, w którym trzeba stale monitorować jakość żywności i danych, system kredytów społecznych jest postrzegany jako platforma rzetelnej informacji” – mówi Kostka.

Zachodnie obawy dotyczące prywatności schodzą tutaj na dalszy plan.

Prawdziwe zmiany w zachowaniu

Badanie ma ograniczenia. Respondenci internetowi mogli być bardziej ostrożni w swoich odpowiedziach. Jednakże wywiady osobiste potwierdziły pozytywne opinie.

Wpływ systemu jest niezaprzeczalny.

  • 72% użytkowników sprawdza ocenę społecznościową firmy przed dokonaniem zakupu.
  • 18% zmieniło swoje nawyki w zakresie publikowania materiałów na portalach społecznościowych.
  • Wiele osób wcześniej usunęło „szkodliwe” kontakty.

Ma to wpływ na codzienne decyzje. Nie tylko o polityce abstrakcyjnej. Na konkretne zakupy. Dla prawdziwych przyjaźni.

System nie jest tylko obserwowany. Używają tego. I to działa.

Albo to zadziała. Gdy tylko obowiązkowy system wejdzie w życie.

Kto wie, co się wtedy stanie?

попередня статтяOpanowanie układów tabel HTML: wyrównanie, rozciągnięcie i stylizacja
наступна статтяJak routery znajdują ścieżki dla twoich danych