Liczby były bezlitosne. W marcu 2009 r. indeks Dow Jones Industrial Average spadł poniżej 7 000 po raz pierwszy od 1997 r. Od szczytu w październiku 2007 r. zaobserwowaliśmy, że rynek stracił ponad połowę swojej wartości. Spadek ten wyniósł 7200 punktów. To nie była tylko korekta. To był upadek zaufania.
Najwięksi gracze na Wall Street upadali. Merrill Lynch i Goldman Sachs potknęli się. Kiedy upadają giganci, zwykli ludzie przestają ufać anonimowym domom maklerskim. Szukają alternatyw. Szukają się nawzajem.
W tym miejscu Wioska Inwestorów wypełnia pustkę.
To nie jest platforma handlowa w tradycyjnym tego słowa znaczeniu. To sieć społecznościowa dla inwestorów. Odkąd w 2007 roku rynek rozpoczął spiralę spadkową, liczba subskrypcji takich społeczności dramatycznie wzrosła. Zasada jest tu prosta. Po co polegać na raporcie jednego analityka, skoro można wykorzystać zbiorową inteligencję tysięcy zwykłych badaczy i prywatnych inwestorów?
„Utwórz społeczność internetową, w której prywatni inwestorzy i amatorzy analitycy rynku będą mogli dzielić się swoją wiedzą i udzielać porad.”
Investor Village istnieje od końca 2003 roku. Zaczęło się od „BuyB4theRush” jako zamkniętej grupy dyskusyjnej poświęconej giełdom. Szybko wyrobił sobie markę. Użytkownicy są znani z tego, że są mądrzejsi od przeciętnych. Dyskurs ma zwykle charakter cywilny, przynajmniej w porównaniu z gwałtownym gniewem, jaki można znaleźć na wielu innych forach finansowych.
Dziś pozostaje przede wszystkim ośrodkiem forów dyskusyjnych (forów). Aktywnych jest ponad 16 000 sekcji. Setki grup prowadzonych przez członków przyciągają dziesiątki tysięcy subskrybentów. Ale czy jest to bezpieczne? Czy to jest warte tych pieniędzy?
Jak działa Wioska Inwestorów?
Najpierw zła wiadomość. To nie jest darmowe.
W przeciwieństwie do wielu sieci społecznościowych, w których najważniejsza jest Twoja waluta, Investor Village wymaga gotówki. Od czerwca 2009 r. do przeglądania poszczególnych tematów i publikowania odpowiedzi wymagane jest płatne konto. Koszt wynosił 8,99 dolarów miesięcznie. Pełna roczna subskrypcja kosztuje 71,88 USD. Jeśli chcesz sprawdzić funkcje witryny bez zagłębiania się w szczegóły, zaoferowano siedmiodniowy okres próbny.
Po dokonaniu płatności wybierasz alias. To jest Twoja nazwa użytkownika. Tylko w ten sposób będziesz znany na stronie.
Zachęcamy do uzupełnienia profilu. Wiek. Podłoga. Lokalizacja. Edukacja. Zawód. Ulubione promocje. Dane te pomagają innym ocenić Twoją wiarygodność. Jednakże w Twoim profilu nie ma pola na Twoje imię i nazwisko. Anonimowość jest normą. Większość członków ukrywa swoją prawdziwą tożsamość.
Serwis jest podzielony na trzy odrębne obszary:
- Fora dyskusyjne
- Grupy
- Mój IV
Kliknięcie przycisku „Tablice ogłoszeń” powoduje przejście do katalogu. Każda sekcja nosi nazwę spółki notowanej na giełdzie. Są one wymienione według nazwy i symbolu giełdowego. Możesz wyszukiwać według firmy, tickera lub słowa kluczowego.
Poniżej paska wyszukiwania zobaczysz pięć najbardziej aktywnych sekcji w ośmiu kategoriach. Mówimy o spółkach o dużej kapitalizacji. Spółki średniej wielkości (mid-cap). Małe spółki (o małej kapitalizacji). Sekcje społecznościowe. Oraz grupy Investor Village.
Różnica między tablicami i grupami
Grupy wyglądają jak fora dyskusyjne. Pełnią funkcję tablic ogłoszeniowych. Ale zasady są inne.
Każdy członek może utworzyć grupę. Temat nie musi być powiązany z jedną akcją. Może odnosić się do branży, strategii, a nawet hobby. Udział jest ograniczony do członków określonej grupy. Aby dołączyć, musisz złożyć wniosek. Niektóre grupy są otwarte dla wszystkich. Inne to ekskluzywne kluby, w których obowiązują rygorystyczne procedury lustracyjne.
MyIV: Twoje osobiste centrum kontroli
MyIV to miejsce, w którym kontrolujesz swoje doświadczenia. Pełni funkcję skrzynki odbiorczej dla osobistych wiadomości. To jest wewnętrzny system komunikacji Investor Village.
Tutaj możesz zapisać interesujące Cię tematy. Możesz stworzyć listę swoich ulubionych członków, których opiniom ufasz. Możesz udostępnić swój portfel inwestycyjny społeczności. Możesz także dostosować ustawienia powiadomień.
Chcesz otrzymywać e-mail za każdym razem, gdy ktoś odpowie na Twój post? Łatwo. Chcesz wiedzieć, kiedy członek wysyła Ci prywatną wiadomość? Tylko.
W tym czasie sekcja blogowa była jeszcze w fazie rozwoju. Nie został w pełni uruchomiony. Jednak podstawowa funkcjonalność – możliwość śledzenia, omawiania i udostępniania – była solidna.
Czy to bezpieczne?
To jest pytanie, które każdy sobie zadaje. Jak dokładnie korzystasz z Investor Village? Co ważniejsze, czy bezpieczne jest zawieranie transakcji w oparciu o porady przeczytane na jednym z forów dyskusyjnych witryny?
Sama platforma jest bezpieczna. Twoje dane dotyczące płatności są bezpieczne. Twoja tożsamość jest chroniona przez Twój pseudonim. Ale rada? To zupełnie inna historia.
W następnej sekcji przyjrzymy się bliżej aspektom bezpieczeństwa i ochrony. Bo umiejętność poruszania się po witrynie to jedno. Wiedza o tym, czy możesz ufać nieznajomym zamieszczającym tutaj posty, to zupełnie inna sprawa.
Prawdziwe ryzyko: wprowadzające w błąd porady, a nie tylko hacki
Bezpieczeństwo w serwisach społecznościowych takich jak Investor Village nie polega tak bardzo na upewnieniu się, że hakerzy nie ukradną Twojego hasła lub na upewnieniu się, że naruszenie danych nie spowoduje ujawnienia Twojego numeru ubezpieczenia społecznego. Prawdziwe niebezpieczeństwo leży gdzie indziej. Polega na daniu się zwieść poprzez niekompetentną lub celowo wprowadzającą w błąd poradę finansową.
Rejestrując się w Zagrożeniach bezpieczeństwa Investor Village, nie wystarczy kliknąć „Zgadzam się”. Podpisujesz umowę z użytkownikiem, która zwalnia platformę z odpowiedzialności. Właściciele i administratorzy wyraźnie oświadczają, że nie weryfikują i nie popierają zamieszczanych opinii. Nie ponoszą żadnej odpowiedzialności za dokładność treści dostarczanych przez tysiące członków.
Platforma wyraźnie określa, kim są jej użytkownicy. W porozumieniu wskazano, że wielu uczestników to inwestorzy detaliczni i/lub handlowcy typu „zrób to sam”. Często mają niewielkie przeszkolenie, wykształcenie, doświadczenie lub specjalistyczną wiedzę na temat rynków lub nie mają ich wcale. W związku z tym inwestorom zaleca się podejście do wszelkich porad z „ostrożnością i sceptycyzmem”. Przed podjęciem jakichkolwiek rad, które mogą prowadzić do ruiny finansowej, wymagana jest niezależna weryfikacja.
Pułapka na małą czapkę
Umowa Użytkownika kładzie szczególny nacisk na akcje spółek o małej kapitalizacji. Są to spółki wyceniane zazwyczaj na 2 miliardy dolarów lub mniej. Są niezwykle podatni na manipulację cenową.
Najpopularniejszym schematem jest operacja pompowania i zrzucania. Oto jak to działa: grupa samozwańczych „ekspertów” lub „wtajemniczonych” rozpowszechniła wiadomość, że wkrótce nastąpi wzrost popularności nowych akcji. Gdy inni to kupują, cena rośnie. Stwarza to fałszywe poczucie bezpieczeństwa.
Bańka zawsze pęka. Często akcje to tylko skorupa prawdziwej firmy. Gdy wszyscy w panice zaczną go sprzedawać, cena spada. Przestępcy wiedzą o tym z wyprzedzeniem. „Porzucają” lub sprzedają swoje akcje po zawyżonej cenie przed krachem.
Samoregulacja a aktywna moderacja
Investor Village nie skanuje rutynowo forów dyskusyjnych pod kątem nielegalnych lub obraźliwych działań. Zamiast tego opiera się na systemie samoregulacji. Użytkownicy oznaczają posty, które ich zdaniem naruszają umowę użytkownika. Administratorzy rozpatrują skargi dotyczące nadużyć i podejmują odpowiednie działania, ale nie szukają proaktywnie każdego naruszenia.
Jeśli jesteś ostrożnym inwestorem, są tu zalety. W następnej sekcji omówiono korzyści.
Zalety Wioski Inwestorów
Główną korzyścią z dołączenia do sieci społecznościowej dla inwestorów, takiej jak Korzyści z Wioski Inwestorów, jest dostęp do zbiorowej mądrości. Członkowie traktują inwestowanie poważnie. Nie wszyscy są ekspertami, ale aktywnie identyfikują rynki wschodzące i wskazują akcje z potencjałem wzrostu.
Ponieważ Investor Village wymaga płatnej subskrypcji, nie jest popularnym celem spamerów, ataków phishingowych, oszustów i trolli. Demografia odzwierciedla tę ekskluzywność. Według Quantcast 87 procent uczestników to mężczyźni. 85 proc. to osoby powyżej 35. roku życia. 62 procent zarabia ponad 100 000 dolarów rocznie. Trzon 45 procent uczestników odpowiada za 91 procent ruchu.
Dla kogo jest on najbardziej odpowiedni? Ktoś, kto już spędza dużo czasu na badaniu firm i analizowaniu trendów rynkowych w zakresie swoich osobistych inwestycji. Dla takiej osoby serwis stanowi doskonałą platformę do testowania nowych strategii.
Inni członkowie mogą przedstawić Ci pomysły na akcje, o których nigdy byś nie pomyślał. Można by pisać o niedowartościowanym sektorze, jakim są spółki wydobywcze. Inny członek może polecić konkretne firmy, które obserwuje od lat. Zyskasz przewagę nad własnymi badaniami.
Ostatecznie witryna oferuje społeczność i koleżeństwo. Inwestorzy podzielają swój entuzjazm dotyczący pokonania systemu. Znajdują małe nisze na rynku, które wciąż rosną i przynoszą duże zyski, szczególnie w czasie bezprecedensowych światowych kryzysów finansowych.
Aby uzyskać więcej informacji na temat inwestowania i rynków akcji, zapoznaj się z powiązanymi artykułami na temat niszowych mediów społecznościowych i dowiedz się, co sprawia, że serwisy społecznościowe są atrakcyjne i produktywne.
Źródła:
— Bogosław, Dawid. Tydzień Biznesu. „Sieci społecznościowe w inwestowaniu”. 21 sierpnia 2007
– Wioska Inwestorów. „Umowa użytkownika”
– Quantcast. „Wioska Inwestorów”
– Shelley, Adam. USA dzisiaj. „Akcje spadają do najniższego poziomu od 1997 r.” 2 marca 2009 r
– Amerykańska Komisja Papierów Wartościowych i Giełd. „Obwody pompowania i zrzucania”




















