Wygrał Sam Altman. Wszystko wydarzyło się szybko – w poniedziałek rano.
Jury nie tylko stanęło po stronie dyrektora generalnego OpenAI, ale całkowicie zniszczyło argument Elona Muska. Głosowanie było jednomyślne.
Jaka była istota skarg? Musk zarzucił Altmanowi defraudację organizacji charytatywnej. Że cała struktura non-profit to fikcja stworzona w celu wyssania miliardów dolarów. Rozwiązanie prawne było proste: czas minął.
Technicznie rzecz biorąc, mówimy o przekroczeniu terminu przedawnienia. Ale przesłanie sądu jest jasne: okno możliwości Muska zamknęło się wiele lat temu.
Pułapka osi czasu
Musk opuścił OpenAI w 2018 roku. Zgodnie z prawem pozew musiał zostać złożony w ciągu trzech lat od jego odejścia. Czekał. A on dalej czekał.
Aż do ostatniej chwili.
Sędzia federalna USA Yvonne Gonzalez-Rogers podtrzymała werdykt jury po wyczerpujących trzech tygodniach składania zeznań i zaledwie dwóch godzinach narad. Jaki jest wynik? Roszczenia z tytułu naruszenia obowiązków powierniczych przeciwko organizacji charytatywnej? Odrzucony jako nielegalny pod względem czasowym. Roszczenia o bezpodstawne wzbogacenie? Również odrzucone.
Nie ma znaczenia, czy Musk czuje się oszukany, czy nie. Ważne jest tylko to, kiedy złożył pozew.
Sąd oddalił wszelkie roszczenia wobec Altmana, Grega Brockmana, a nawet Microsoftu. Tak, Microsoft również został uwikłany w pozew w związku z zarzutami, że pomógł naruszyć umowę założycielską poprzez swoje ogromne inwestycje. Zagrożenie to zostało już wyeliminowane.
„Wszystkie roszczenia wobec Altman, Brockman i Microsoft zostają oddalone.”
Steven Mola, prawnik Muska, nie poddał się całkowicie. Zachował prawo do odwołania. Oczywiście, że tak. Musk nigdy nie przyznaje się do ostatecznej porażki. Ale teraz, w tym konkretnym procesie, przegrał.
Ataki osobiste i prywatne kłamstwa
Jeśli strategia prawnicza wydaje Ci się nudna, zajrzyj do skrzynki świadka.
Nie chodziło o tabele z danymi. Chodziło o sprawy osobiste.
Przez trzy tygodnie byli towarzysze na zmianę niszczyli sobie reputację. Była główna naukowiec OpenAI, Ilya Sutskever, ostro skrytykowała Altmana, stwierdzając, że Altman wykazuje „ciągłą skłonność do kłamstwa”. Wspierała go Mira Muradi, była dyrektor techniczna. Powiedziała, że Altman powiedział jej jedno, a komuś innemu dokładnie odwrotnie.
Robi się jeszcze brudniej.
Siobhan Zilis, partnerka Muska i była członkini zarządu OpenAI, zostaje oskarżona o szpiegostwo. Podobno przekazała mu wewnętrzne dane firmowe. Może gorzka ironia losu: był sądzony za spisek i został oskarżony o spisek za pośrednictwem swojej dziewczyny.
Zespół obrony OpenAI rozegrał sprytną kombinację. Przedstawili dowody na to, że sam Musk wpadł kiedyś na pomysł przekształcenia OpenAI w spółkę komercyjną. Chciał po prostu kontroli. Chciał wziąć stery w swoje ręce.
Czy roszczenie zawsze dotyczyło pieniędzy? A może była to kwestia władzy?
„Pozew Muska miał na celu kastrację konkurenta xAI.”
Co dalej z firmami wartymi biliony dolarów
Oto podsumowanie.
Zwycięstwo Altmana otwiera drogę OpenAI do upublicznienia. Zawsze planowali pierwszą ofertę publiczną. Być może raczej wcześniej niż później. Ale przedłużający się proces wart dziesiątki miliardów dolarów jest niekorzystny dla ceny akcji. Teraz ten ciężar został zdjęty.
Musk też dba o swoje sprawy.
Na początku tego roku połączył swoje wysiłki w zakresie sztucznej inteligencji pod marką xAI. SpaceX jest już zaangażowane w potencjalną ofertę publiczną, a w kwietniu złożono wniosek o IPO.
Tym samym obaj giganci biegną w stronę rynku. Dwóch tytanów, niegdyś przyjaciół, teraz wrogów. Nie ma już udawania i uprzejmości.
Dlaczego te duchy przeszłości pojawiają się dopiero teraz?
Nikt nie skomentował. OpenAI milczało. Kancelaria Muska zrobiła to samo. Scena na sali sądowej dobiegła końca. Wojna korporacyjna trwa gdzie indziej.
Cisza zwykle oznacza pracę.
