Nagrody iPhone Photography Awards nie dotyczą już telefonów

0
23

Robin Jeansen sfotografował nocną erupcję wulkanu. Korzystanie z iPhone’a 15 Pro. Jej praca zdobyła Grand Prix 2026.

Większość ludzi, słysząc wyrażenie „aparat w telefonie”, myśli o jednym cytacie. Jak powiedział Chase Jarvis: „Najlepszy aparat to ten, który masz w rękach”. Zwykle mówi się to z wymuszonym uśmiechem, co oznacza: „to na razie godny kompromis, dopóki nie będzie Cię stać na prawdziwy sprzęt”.

Tegoroczni zwycięzcy nie wyglądają na kompromisy. Ich prace nie krzyczą: „spójrz na te piksele”*. Jeśli zignorujesz metadane, nie będziesz wiedział, że zdjęcia zostały wykonane smartfonem Apple. Tylko dwa, trzy zdjęcia z całej kolekcji w moich oczach wyglądają jak typowe „zdjęcia z iPhone’a”.

Stare telefony wciąż śpiewają

Nie potrzebujesz najnowszego modelu. Naprawdę nie.

Zwycięzca w pierwszej kategorii? Czarno-białe zdjęcie dzieci bawiących się w słońcu. Pada na nie cień rakiety do badmintona, zaburzając wzór światła. Fotograf: Gellert Gombay. Używał iPhone’a X. Urządzenie to pojawiło się na rynku w 2017 roku, zanim urodziło się część dzieci na zdjęciu.

Siedem. Tylko siedmiu z 40 zwycięzców głównych kategorii korzystało z najnowszej serii iPhone’a 17. Resztę zrobiłem na starszym sprzęcie. Z ekranami pokrytymi kurzem, a może porysowanymi ramkami.

Założyciel konkursu Kenan Aktulun powiedział w mailu, że wszystko zaczęło się w czasie, gdy wszyscy eksperymentowali ze smartfonem, próbując zrozumieć jego możliwości. Testowaliśmy limity. Dwadzieścia lat później ta ciekawość nie osłabła. Po prostu dojrzało.

„Nie pokazują nam, co potrafi telefon, ale to, co potrafi” – powiedział.

Praca stała się spokojniejsza. Bardziej świadomie. Bardziej humanitarne.

Zasady i wszystko inne

Oczywiście, że istnieją zasady. Musisz nagrywać na iPhonie lub iPadzie. Edycję można przeprowadzić na urządzeniu. Aplikacje są dozwolone. Photoshop nie jest dozwolony na komputerze. Koszt wejścia do jednej kategorii wynosi 9,50 USD. Konkurs obejmuje dwanaście kategorii: abstrakcja, portret, pejzaż, zwierzęta i inne.

Na stronie podany jest model urządzenia, przysłona, czas otwarcia migawki i ISO. Ale najciekawsza rzecz nie jest tam zgłoszona. Czy użyto standardowej aplikacji? Czy w grę wchodziło narzędzie strony trzeciej? Ile warstw przetwarzania kryje się pod powierzchnią obrazu?

Nie zadajemy tych pytań fotografom korzystającym z lustrzanek cyfrowych. Dlaczego jesteśmy tak podejrzliwi wobec telefonów?

Argument rozmiaru macierzy

Aparaty w telefonach nadal ustępują sprzętowo. Matryce są małe. Soczewki to kompromis wykonany ze szkła. Nawet zaawansowane konfiguracje, takie jak telefony z optyką Leitz, nie są w stanie dorównać głębi tradycyjnemu zestawowi obiektywów. To jest fizyka. To nie jest opinia.

Ale ta kolekcja przypomina mi coś innego. Film „Ratatuj”. Krytyk Anton Ego formułuje tę ideę lepiej niż ktokolwiek inny. Nie każdy może stać się wielki. Ale wielcy ludzie pojawiają się wszędzie.

Czy zależy nam na sprzęcie czy na wizji? Najwyraźniej organizatorzy nagrody wybrali stronę.