Zaginiona sztuka sygnalizacji flagowej: jak komunikacja wizualna wyprzedziła telegraf

0
7

Przez wiele lat przed pojawieniem się światłowodów czy sieci 5G ludzkość polegała na czymś znacznie prostszym. Używaliśmy flag. Drzewo. Światło.

Teraz brzmi to nieźle, jak hobby dla rekonstruktorów. Ale przez wieki była to szybka transmisja danych. Tak wyglądał Internet XVIII i XIX wieku. Ta metoda nazywa się sygnalizacją flagową (komunikacją semaforową).

Jak Claude Chappe zbudował pierwszą sieć

Prawdziwy przełom nastąpił we Francji. 1794 Wtedy to Claude Chappe wynalazł swój system.

Nie tylko machał flagami. To tylko wersja kinowa. Shapp stworzył sieć mechaniczną. Wyobraź sobie wieże oddalone od siebie o 5 do 10 mil. To 8–16 kilometrów. Każda wieża miała dźwignie obracające się wokół słupka.

Dźwignie poruszyły się. Ustawiono je w określonych pozycjach. Każda pozycja reprezentowała symbol lub kod.

Obserwatorzy na sąsiedniej wieży odczytują wiadomość za pomocą celowników teleskopowych. Widzieli kąt dźwigni. Przekazali to dalej. To nie było natychmiastowe. To nie było bezprzewodowe. Ale jak na swoje czasy był szybki.

„Wiadomości zostały odczytane przy użyciu celowników teleskopowych”.

Był to wizualny sygnał do skali. Łączył odległe punkty bez użycia jednego przewodu.

Od wież po tory kolejowe

Semafory nie zniknęły wraz z pojawieniem się elektryczności. Ewoluowały.

Koleje przyjęły tę technologię. Potrzebowali sygnałów, które pracownicy mogliby zobaczyć z kabiny lokomotywy oddalonej o wiele mil. Zatem dźwignie mechaniczne pozostały, ale kontekst się zmienił. Teraz ruchome ramiona i rzędy świateł imitowały te same kąty.

Czerwone światło oznaczało stop. Zielone światło oznaczało „pociąg”. Ale zasada była identyczna. Wejście wizualne. Interpretacja binarna. Działanie.

To już nie była kwestia listów. Chodziło o bezpieczeństwo. A co do płynności ruchu.

Interfejs ludzki: flagi w każdej ręce

Następnie jest wersja morska. Ten, który większość ludzi rozpoznaje.

Marynarze stojący na pokładzie. Ramiona wyciągnięte. Małe flagi w każdej ręce.

Poruszali ramionami pod różnymi kątami. Oznaczało to litery alfabetu. Albo liczby. Był to bezpośredni interfejs człowiek-człowiek. Żadnych mechanizmów. Tylko pamięć mięśniowa i geometria.

Być może widzieliście to podczas ćwiczeń morskich. Albo w filmach przedstawiających epokę floty żaglowej. Wymagało to dwóch osób. Wymagana była dobra widoczność. Wymagane było przygotowanie.

Dlaczego przestaliśmy patrzeć w górę

W dużej mierze zrezygnowano z nowoczesnej komunikacji semaforowej między statkami. Dlaczego?

Ponieważ istnieją stacje radiowe. Ponieważ GPS istnieje. Bo nie musimy już mrużyć oczu, żeby zobaczyć rękę nieznajomego i zrozumieć, że skręca w lewo.

Sygnalizacja wizualna za pomocą flag była krucha. Pogoda może to zakłócić. Mgła może to zakłócić. Ciemność może to zakłócić. Fale radiowe przenikają wszystkie te przeszkody.

Ale logika pozostaje ta sama.

Za każdym razem, gdy zmienia się sygnalizacja świetlna. Za każdym razem, gdy sygnał na peronie metra zmienia kolor na czerwony. Widzisz dziedzictwo dźwigni Shappa. Dźwignie obracały się wokół stojaka. Obwody przełączają teraz stany.

Środowisko się zmieniło. Brak wiadomości.

Budowaliśmy wieże, żeby widzieć dalej. Teraz budujemy serwery, aby widzieć głębiej. Ten sam impuls. Inne narzędzia.

попередня статтяJak syntezatory zmieniły muzykę, łamiąc zasady formy