Wyświetlacz Retina: dlaczego strategia Apple dotycząca pikseli nadal narzuca standardy ekranów

0
12

Firma Apple ukuła termin Retina, aby rozwiązać konkretny problem wizualny. Cel był prosty: uczynić piksele niewidocznymi. Jeśli nie możesz rozróżnić poszczególnych kropek, tekst i obrazy wydają się całkowicie wyraźne. Nazwa pochodzi od ludzkiej siatkówki (siatkówki), co sugeruje, że wyświetlacz naśladuje naturalną rozdzielczość wzroku.

Nie zaczęło się od publikacji białej księgi. Wszystko zaczęło się od iPhone’a 4. Apple wprowadził to określenie podczas prezentacji urządzenia. Ekran miał gęstość 326 pikseli na cal (PPI). Liczba ta na wiele lat stała się standardem jakości Retina.

Dziś ta etykieta rozciąga się na cały ekosystem. Widzisz to na iPhonie, iPadzie, Apple Watch, MacBooku i iMacu. Nazwy marketingowe zmieniały się z biegiem czasu. iPhone 6 ma wyświetlacz Retina HD. iPhone X zaktualizował go do Super Retina HD. Komputery Mac również zyskują własną markę dzięki wyświetlaczom Retina 4K, 5K, a nawet 6K na iMacu.

Ale czy Retina jest dostępna wyłącznie dla Apple? Nie. Już nie.

Jak działa wyświetlacz Retina

Apple nigdy nie opublikowało ścisłej technicznej definicji siatkówki. Nie ma pojedynczej liczby pikseli, która automatycznie kwalifikuje ekran jako siatkówkę. Zamiast tego firma opiera się na odległości oglądania. Apple szacuje, że ludzie trzymają smartfon w odległości około 25 centymetrów od twarzy. Tabletki znajdują się w odległości 38 centymetrów. Monitory stacjonarne znajdują się dalej – około 51 centymetrów.

Do obliczeń wykorzystuje się rozdzielczość ludzkiego wzroku. Zakłada kąt widzenia wynoszący jedną minutę kątową. Jeśli gęstość pikseli jest tak duża, że ​​w tej odległości kropki nie łączą się w siatkę, ekran uznaje się za siatkówkę.

Kto produkuje te panele?

Apple nie produkuje samego szkła. Kupuje panele od konkurencji. Ekrany dostarczają Samsung, LG i Japan Display. Tworzą sprzęt, a Apple ustala wymagania techniczne.

Kiedy na rynku pojawił się iPhone 4, rynek zareagował szybko. Konkurenci zdali sobie sprawę, że mogą dorównać lub przewyższyć gęstość Apple. Musieli tylko zwiększyć liczbę pikseli.

Weźmy Samsunga Galaxy S6. Został wydany przy 557 PPI. Wypuszczony później iPhone 6 pozostał przy starym standardzie 326 PPI. Samsung już wyprzedził konkurencję. Era, w której Retina była wyjątkowym atutem, zakończyła się niemal natychmiast.

Dlaczego gęstość pikseli ma teraz znaczenie

Być może zastanawiasz się, czy 326 PPI jest nadal aktualne. Wraz z rozwojem technologii OLED i mini-LED, surowe liczby pikseli nie są już głównym nagłówkiem. Ale podstawa ma znaczenie. Retina ustanowiła standard przejrzystości. Zmusiło to branżę do zaprzestania ukrywania słabej rozdzielczości za marketingowym bełkotem.

Żyjemy w czasach, w których w wielu sytuacjach ekrany stają się ostrzejsze, niż nasz wzrok jest w stanie dostrzec. Debata zeszła z pytania „czy piksele są widoczne?” na „jak dokładne jest oddawanie kolorów?” lub „czy częstotliwość odświeżania wpływa na płynność obrazu?”

Jednakże oznaczenie Retina pozostaje. Jest to termin dziedziczony. Sygnalizuje pewien poziom przejrzystości. Przypomina, że ​​to Apple kiedyś wyznaczyło standardy przejrzystości dla całej branży.

Technologia ewoluowała. Panele uległy poprawie. Ale podstawowa idea pozostaje ta sama. Przejrzystość to coś więcej niż tylko liczby. W ten sposób ekran współdziała z oczami znajdującymi się na wyciągnięcie ręki.

попередня статтяJak kanapka z grillowanym serem za 28 000 dolarów wyjaśnia wczesną kulturę eBayu
наступна статтяNajlepsze usługi szyfrowanej poczty e-mail zapewniające prywatność w 2024 r