Samochody autonomiczne Waymo są obecnie dosłownie wszędzie. Przynajmniej w niektórych regionach USA.
Ale nie w czterech konkretnych miastach.
Usługa jest chwilowo zawieszona. Praca została zatrzymana. Wszystko jest wstrzymane.
Waymo zaprzestało działalności w Atlancie, San Antonio, Houston i Dallas. Przyczyną były intensywne opady deszczu. Jeden z samochodów w Atlancie dosłownie wjechał na zalaną ulicę. Zdjęcie szybko obiegło Internet. Sytuacja wyglądała tragicznie. Prawdopodobnie zmusiło to firmę do pilnych działań w poszukiwaniu rozwiązania problemu.
Bezpieczeństwo jest dla Waymo najwyższym priorytetem zarówno dla naszych pasażerów, jak i wszystkich napotkanych użytkowników dróg. Wczoraj podczas intensywnych opadów jeden z autonomicznych samochodów Waymo wylądował na zalanej drodze.
Samochód się zatrzymał. W końcu. I to dopiero po aktualizacji.
Jednak nie. Aktualizacja oprogramowania dla całej floty liczącej prawie 4000 pojazdów została udostępniona zaledwie tydzień temu. Próbowali rozwiązać problem powodzi. Ale samochód, który utknął w wodzie, wydostał się na zewnątrz po zainstalowaniu tej łatki.
Siedział tam przez godzinę. Według lokalnych wiadomości tyle czasu zajęło holownikowi wyciągnięcie samochodu.
Dlaczego aktualizacja nie zadziałała? To pytanie, na które nikt nie chce teraz odpowiedzieć.
Waymo pracuje nad prawdziwym rozwiązaniem. W międzyczasie mieszkańcy tych czterech miast na południu Stanów Zjednoczonych mogą albo dojść pieszo, albo znaleźć inny sposób, aby dotrzeć do celu. Dzisiaj bez robotaxi. Być może pojawi się jutro.





















