Ocean wychodzi z trybu ukrytego z 28 milionami dolarów: założyciel zastąpił hakowanie technologią Iron Dome

0
14

Shai Schwartz został złapany.

Miał 16 lat. Nastoletni haker. Zarabiał na hakowaniu systemów, tylko dla dreszczyku emocji. Potem założyli kajdanki i wszystko się zmieniło.

Zamiast przeprowadzać ataki, zaczął im zapobiegać.

Następną dekadę spędził wspinając się po szczeblach elitarnej izraelskiej elitarnej obronności i wywiadu. Duże projekty. Prawdziwe ryzyko. W tym prace związane z systemem Żelaznej Kopuły. Nie codziennie można zastosować logikę obrony przeciwrakietowej do pisania kodu. Później dołączył do firmy Axis, która została następnie przejęta przez HPE. Przyzwoita żywotność. Silna reputacja.

Ale on chciał wyjść.

Dwa lata temu otworzył własną działalność gospodarczą.

Ocean.

Jest to platforma bezpieczeństwa poczty e-mail oparta na agentach. Zaprojektowany do zwalczania ataków wspomaganych przez sztuczną inteligencję. Firma właśnie wyszła z trybu ukrytego. Zebranie 28 milionów dolarów.

Rundę inwestycyjną prowadziła firma venture capital Lightspeed Venture Partners. Dołączyli do niego Picture Capital i Cerca Partners. Potem zaangażowali się w to aniołowie wagi ciężkiej. Assaf Rappaport z Wiz. Jewgienij Dibrow. Nadir Izrael. Współzałożyciele Armis, który niedawno został sprzedany firmie ServiceNow za 7,75 miliarda dolarów.

Duże kontrole. Wysokie oczekiwania.

Schwartz siedzi obok swojego współzałożyciela i dyrektora technologicznego, Orana Moala. Uważają, że obecne środki ochrony zawodzą.

Duzi gracze, tacy jak Proofpoint i Mimecast, radzą sobie ze standardowymi oszustwami typu phishing. Nowsze firmy, takie jak Abnormal Security, wykorzystują typowe sztuczki. Jednak według Schwartza sztuczna inteligencja zmienia zasady gry. W pełni.

Stary phishing typu spear wymagał wysiłku. Dużo wysiłku. Ręczne zbieranie informacji. Godziny spędzone na badaniu celu. To było nudne i męczące. Tylko zaawansowani hakerzy mogą korzystać z takich metod.

„Sztuczna inteligencja właśnie zautomatyzowała cały proces. Dlatego skala stała się znacznie większa. Dużo. więcej”.

Tak mówi Schwartz w rozmowie z TechCrunch. Zwraca uwagę, jak duże modele językowe (LLM) wyeliminowały tarcia w tym procesie.

Może poinstruować sztuczną inteligencję, aby zbadała jego konto. Zbieraj dane z otwartych źródeł. Skomponuj wiadomość, która będzie intymna. Osobisty. Skierowane specjalnie do niego.

To zajmuje sekundy. Nie dni.

Zatem Ocean walczy ze sztuczną inteligencją za pomocą sztucznej inteligencji.

Startup twierdzi, że jego system potrafi analizować pełny kontekst przychodzących e-maili. Wykryj oszustwo. Wykrywaj oszustwa związane z tożsamością, zanim ofiara kliknie łącze.

Poza tym nie zaczynają od zera.

Firma Ocean przetwarza miliardy e-maili co miesiąc. Duzi klienci są już podłączeni. Kajak. Technologia Kingstona. Przestrzeń nad głową.

Jaki jest sekret sukcesu?

Schwartz wyjaśnia, że ​​stworzyli mniejszy, wyspecjalizowany model języka. Dostosowane specjalnie do analizy wiadomości e-mail. Odczytuje intencje nadawcy. Następnie porównuje je z konkretnym kontekstem organizacyjnym użytkownika.

Wyobraź sobie strażnika stojącego przy każdych drzwiach.

Albo barman z nieskończoną cierpliwością.

„W ten sposób zapewniamy bezpieczeństwo skrzynki odbiorczej przy zachowaniu wysokiego poziomu higieny.”

Wysoka higiena. Taki jest cel.

Bo jeśli strażnik zaśnie. Albo odwróci wzrok.

Cóż… Zobaczmy, co się wtedy stanie.