Krytycy byli zachwyceni.
I nie bez powodu. Aaron Pruner z CNET nazwał film „gwiazdą”, ale zapewne już to wiecie. Teraz The Hale Mary Project wraca do „domu”, jeśli przez dom rozumiesz aplikację MGM+. Film nie dryfuje już w przestrzeni kosmicznej.
Ryan Gosling wciela się w rolę Rylanda Grace.
On jest nauczycielem. Albo był. Teraz jest sam na statku kosmicznym. Jego zadanie: ocalić ludzkość. Komplikacje: po drodze ma nieoczekiwanego towarzysza. Film powstał na podstawie książki Andy’ego Ware’a z 2021 roku pod tym samym tytułem. Znasz tego jednego. Film miał premierę w marcu.
I nie pozostała tam długo.
Wyreżyserowany przez Phila Lorda i Christophera Millera. Oczywiście, że je pamiętasz. Wygląda jak Lego. Film pojawił się wieki temu. Scenariusz napisał Drew Goddard. Marsjanin. Oczywiście znane terytorium, ale zrobione w inny sposób. W rolach głównych występuje także Sandra Hüller, która jak zwykle wygląda niesamowicie, zwłaszcza po swojej roli w Anatomy of a Fall.
Po co czekać z publikacją cieszącej się uznaniem komedii o kosmicznym przetrwaniu w streamingu?
Data jest już znana.
Kiedy spodziewać się premiery
18 czerwca. Czwartek.
Tego dnia w aplikacji MGM+ wystartował The Hale Mary Project. Żadnych dwuznaczności. Możesz to zaznaczyć w swoim kalendarzu.
Możesz też po prostu o tym zapomnieć, dopóki film nie pojawi się sam. Algorytmy działają lepiej, gdy jesteś zrelaksowany, prawda?
Okno widokowe jest otwarte, z wyjątkiem metafory. I tak? Musimy poczekać do połowy czerwca. Aplikacja jest gotowa. Twój pilot najprawdopodobniej leży już w pobliżu.
Najważniejsze, żeby nie zepsuć wrażenia spoilerami.
„Projekt Hale Mary został udostępniony w streamingu 18 czerwca.”
Takie proste. Tak szybko. Wszechświat jest duży, ale czas oczekiwania już nie.





















