Google wykorzystuje Twoją historię wyszukiwania do szkolenia sztucznej inteligencji. Oto jak to zatrzymać

0
3

Google rozszerza swoje możliwości gromadzenia danych.

Teraz informacje z usług wyszukiwania — mapy, sklepy, wyszukiwania biletów lotniczych i aktualności — trafiają bezpośrednio do systemów szkoleniowych firmy w zakresie sztucznej inteligencji. W ciągu najbliższych kilku miesięcy te ustawienia staną się domyślne.

Z wyjątkiem zdjęć. Firma Google wyraźnie wykluczyła Zdjęcia Google z tej zmiany zasad, co może być oznaką tego, jak bardzo użytkownicy polegają na tej usłudze do przechowywania osobistych wspomnień. A co ze wszystkim innym? Wszystko inne jest już dostępne do kolekcji.

Nowe ustawienia oznaczają, że Google przechowuje nie tylko to, co wpiszesz w pasku wyszukiwania, ale także szczegółowe informacje o stronach internetowych, do których wchodzisz za pośrednictwem ich usług. Zapisywane są także odpowiedzi generatywne AI. Pobrane pliki multimedialne, takie jak obrazy, audio i wideo, są teraz uwzględniane, jeśli pobierzesz je za pomocą narzędzi wyszukiwania.

Po co?

„Google wykorzystuje także Twoją historię… do szkolenia modeli generatywnej sztucznej inteligencji… z pomocą ludzkich recenzentów” – wyraźnie stwierdza firma w swoich dokumentach.

Oznacza to zmianę punktu ciężkości na gromadzenie rzeczywistych danych pochodzących z interakcji międzyludzkich, a nie tylko automatyczne gromadzenie danych statycznych z Internetu. Branża zmierza w tym kierunku. W OpenAI udostępnianie danych jest domyślnie włączone dla większości kont konsumenckich, chociaż to ustawienie można wyłączyć. Anthropic przyjmuje bardziej konserwatywne podejście, wymagając od użytkowników wyraźnej zgody na wykorzystanie danych i kodu czatu, chyba że funkcja ta jest wyłączona.

Meta również włączyła się w ten czyn: w zeszłym roku firma wykorzystała publiczne rejestry europejskich użytkowników do szkolenia swoich systemów, spotykając się jednocześnie z krytyką dotyczącą inteligentnych okularów, które rejestrują wszystko wokół ludzi.

Z technicznego punktu widzenia nie ma tu nic nowego. Pamiętasz reCAPTCHA? Myślałeś, że tylko udowadniasz, że nie jesteś robotem, a tak naprawdę pomagałeś w digitalizacji książek, rozszyfrowując niewyraźne nazwy ulic. Ludzie wykonują prace, których komputery nie są w stanie wykonać. Jest to oczywiście skuteczne. Ale czy to sprawiedliwe? Oto pytanie.

Jak wyłączyć tę funkcję

Nie musisz być „punktem danych”, jeśli nie chcesz.

Przejdź do ustawień wyszukiwania Google. Znajdź sekcje Historia usług wyszukiwania i Zapisz multimedia. Są to teraz osobne przełączniki. Wyłącz Historię wyszukiwania, jeśli nie chcesz prowadzić dziennika tego, czego szukałeś. Wyłącz opcję „Przechowywanie multimediów”, aby pobrane pliki audio, wideo i dokumenty nie trafiły do ​​ogólnej bazy danych.

Jeśli nie jesteś gotowy, aby usunąć całą historię na raz, istnieje opcja kompromisu. Ustawienia automatycznego usuwania pozwalają wybrać, jak długo dane mają być przechowywane, zanim znikną. Trzy miesiące, osiemnaście lub trzydzieści sześć. Wybierz dowolny okres.

Lub zostaw to tak, jak jest i miej nadzieję, że sztuczna inteligencja wyciągnie coś przydatnego z Twoich zapytań dotyczących planowania podróży.

попередня статтяApple chce, aby Siri była gospodarzem Twojej imprezy
наступна статтяBig Techowi kończą się wymówki