Najlepsze aplikacje do rozpoznawania przyrody podczas letnich spacerów

0
9

Lato to idealny czas na oderwanie się od zgiełku. Jezioro, las, ścieżka rowerowa przez łąki. Jesteś tam. Widzisz coś interesującego. Kwiat, którego nazwy nie znasz. Ptak o niezwykłym upierzeniu. Co to jest?

Dziesiątki lat temu nosiłeś ze sobą ciężką książkę. Przewracali strony. Zgadli. To było denerwujące.

Dzisiaj używasz telefonu. Robisz zdjęcie. Pozwalasz algorytmowi wykonać pracę.

Ta zmiana zmieniła sposób, w jaki wchodzimy w interakcję z dziką przyrodą. Teraz nie chodzi już o zapamiętywanie nazw łacińskich. Chodzi o błyskawiczne zaspokojenie ciekawości. Ale nie wszystkie aplikacje są sobie równe. Niektóre lepiej pasują do flory. Niektóre są dla fauny. Niektóre z nich to po prostu sieci społecznościowe udające instrumenty naukowe.

Oto, jak wybrać odpowiednie aplikacje przyrodnicze na następną podróż.

Siła rozpoznawania AI

Główną technologią stojącą za tymi narzędziami jest wizja komputerowa. Kierujesz aparat na liść, robaka lub grzyba. Aplikacja skanuje miliony obrazów w swojej bazie danych. Znajduje dopasowanie.

„Nie trzeba już być biologiem, żeby zidentyfikować gatunek. Wystarczy przyzwoity aparat i cierpliwość.”

To demokratyzuje wiedzę o przyrodzie. Być może nie wiesz, dlaczego chrząszcz jest czerwony, ale będziesz wiedział, że prawdopodobnie jest to biedronka lub chrząszcz żołnierski.

Jednak dokładność jest różna. Nieostre zdjęcie zwykłego dębu jest łatwe. Niewyraźne zdjęcie konkretnego motyla? Powodzenia.

Najlepsze aplikacje dotyczące flory

Jeśli spacerujesz i chcesz wiedzieć, jakie kwiaty kwitną, sprawdź te narzędzia.

iNaturalist to zawodnik wagi ciężkiej. To nie jest tylko aplikacja. To jest społeczność. Przesyłasz swoje zdjęcie. Naukowcy i eksperci potwierdzają tę identyfikację. Tworzy globalną mapę różnorodności biologicznej. To nic nie kosztuje. Wymagana rejestracja. Dokładność jest wysoka ze względu na czynnik ludzki.

Seek by iNaturalist to wersja lite. Nie wymaga rejestracji. Nie ma presji społecznej. Daje natychmiastową odpowiedź. Idealne dla dzieci lub szybkich kontroli. Nie zapisuje Twoich danych w globalnej bazie danych. Użyj go dla zabawy. Użyj iNaturalist do nauki.

PictureThis to kolejna mocna opcja. Koncentruje się głównie na roślinach. Potrafi zdiagnozować choroby roślin. Zawiera wskazówki dotyczące pielęgnacji. To bardziej komercyjne. Niektóre funkcje są dostępne wyłącznie w ramach subskrypcji. Szybkość rozpoznawania jest na ogół większa niż w modelu społeczności iNaturalist.

Najlepsze aplikacje dla fauny

Ptaki i owady wymagają innego podejścia.

Identyfikator ptaka Merlin z Cornell Lab of Ornithology to złoty standard. Wykorzystuje zarówno dźwięk, jak i obraz. Można nagrać śpiew ptaka. Powie, co śpiewało. Możesz zrobić zdjęcie. On określi gatunek. To nic nie kosztuje. Działa w trybie offline. To pozycja obowiązkowa dla każdego ornitologa.

eBird uzupełnia Merlina. Rejestruje Twoje obserwacje. Pomaga śledzić wzorce migracji. Jest bogaty w dane. To skomplikowane. Jeśli chcesz po prostu wiedzieć „co to za ptak?”, użyj Merlina. Jeśli chcesz przyczynić się do nauki, skorzystaj z eBird.

W przypadku owadów najlepszym wyborem pozostaje iNaturalist. Istnieje mniej dedykowanych aplikacji dla chrząszczy wysokiej jakości. Doświadczenie społeczności iNaturalist wypełnia tę lukę. Publikujesz zdjęcie przypadkowej osoby

Pomiar drzew i identyfikacja flory i fauny leśnej

Federalne Ministerstwo Rolnictwa nie ogranicza się już do dystrybucji broszur. Wydali specjalną aplikację o nazwie „Waldfibel”, która faktycznie wykonuje to zadanie. Można go pobrać bezpłatnie. Zasada działania jest prosta: pomóc rozpoznać, co rośnie i kryje się w lesie. Otrzymasz dane o sarnach, dzierzbach, świerkach i sosnach. W bazie danych znajdują się jeszcze bardziej tajemnicze grzyby, takie jak kurki i mrówki.

Oprócz prostego identyfikowania gatunków, aplikacja oferuje tryb quizu. Jest też zabawa z drzewami. Dzięki temu edukacja leśna staje się czymś interaktywnym, a nie nudnym wykładem. Otrzymasz także praktyczne informacje na temat leśnictwa i ogólnokrajową mapę lasów Niemiec. Ta funkcja jest szczególnie przydatna, jeśli chcesz dowiedzieć się, który właściciel jest właścicielem konkretnego fragmentu lasu.

Ale wyróżniającą się funkcją jest miernik wzrostu. Jest to zaskakująco praktyczne dla każdego, kto kiedykolwiek mrużył oczy na wysokie drzewo i zastanawiał się, jak duże jest w rzeczywistości. Jeśli masz smartfona, nie potrzebujesz dalmierza laserowego. Oto jak to działa. Robisz zdjęcie aparatem. Następnie idziesz w stronę pnia, licząc kroki. Aplikacja wykorzystuje te dane do obliczenia Twojego przybliżonego wzrostu. To nie jest inżynieria precyzyjna. To jest szacunek. Ale to lepsze niż zgadywanie na podstawie własnego wzrostu.

To narzędzie łączy spacerowiczów i poważnych kujonów. Nie musisz być ekspertem, aby z niego korzystać. Trzeba po prostu chodzić i patrzeć. Technologia przejmuje matematykę. Resztę robi las.

Jak dokładne to jest? Zasadniczo tak. Metoda liczenia kroków wprowadza pewien błąd ludzki. Ale żeby szybko sprawdzić? To działa. Otrzymujesz natychmiastową informację zwrotną na ekranie. Żadnych skomplikowanych kalibracji. Po prostu zdejmij to i idź.

Aplikacja zawiera także quiz. Sprawdź swoją wiedzę w podróży. Czy wiesz, że jeden dąb może wyżywić tysiące gatunków? Aplikacja Ci powie. To kieszonkowy przewodnik po całym ekosystemie. Od gleby do korony.

Jak aplikacje związane z przyrodą miejską, takie jak Naturblick, zmieniają miasta w przewodniki terenowe

Większość mieszkańców miast patrzy na drzewo i widzi tylko „zielony”. Aplikacja „Naturblick” z Muzeum Historii Naturalnej w Berlinie próbuje zmienić ten pogląd. Pierwotnie został opracowany dla stolicy, ale sprawdza się równie dobrze w innych miejscach. Nie jesteś zamknięty w konkretnym berlińskim ekosystemie, chociaż aplikacja wyróżnia na mapie interesujące lokalne miejsca. Dzika przyroda? Większość gatunków znajdujących się w jej bazie danych nie przejmuje się granicami miast. Mieszkają także na podmiejskich podwórkach i na wiejskich polach.

Podstawowa logika jest zwodniczo prosta. Naturblick identyfikuje gatunki, zadając serię ukierunkowanych pytań na temat ich cech. Pomyśl o tym jak o cyfrowym kluczu dychotomicznym. Jeśli spojrzysz na arkusz, odpowiesz, jak wygląda. Jeśli spojrzysz na robaka, odpowiedz, ile ma nóg. Pozbywa się żargonu. Nie potrzebujesz stopnia nerda, aby z niego korzystać.

Identyfikacja zdjęć i rozpoznawanie dźwięku

W przypadku roślin — drzew, traw i kwiatów — aplikacja idzie dalej. Możesz zrobić zdjęcie. Oprogramowanie analizuje obraz i sugeruje identyfikator. To nie jest magia doskonała. Oświetlenie ma znaczenie. Kąt fotografowania ma znaczenie. Często jednak daje wynik na tyle zbliżony, że zawęża możliwości.

Potem jest dźwięk. W tym miejscu aplikacja staje się interesująca. Ptaki są wszędzie w miastach. Jednak rzadko ich słuchamy. Naturblick umożliwia nagrywanie śpiewu ptaków. Aplikacja dopasowuje częstotliwość i wzór do swojej biblioteki. Nagle ten trylujący dźwięk nie jest już tylko hałasem. To specyficzny wróbel lub kos. Zaczynasz słyszeć miasto inaczej.

Zobacz bez identyfikacji

Aby korzystać z aplikacji, nie musisz niczego identyfikować. Możesz po prostu przeglądać. Baza danych ma strukturę służącą do badań. Jeśli podczas spaceru natkniesz się na nieznaną roślinę, możesz przewijać jej wpisy. To cyfrowa encyklopedia, która zmieści się w Twojej kieszeni. Podstawowe przeglądanie nie wymaga planu transmisji danych, chociaż synchronizacja może wymagać połączenia.

Projekt kładzie nacisk na dostępność. To nic nie kosztuje. Nie ma paywalla dla podstawowych funkcji identyfikacyjnych. To jest ważne. Jeśli chcesz, aby ludzie wchodzili w interakcję z naturą w przestrzeni miejskiej, bariera wejścia musi być niska. Koszty są ogromną barierą. Podobnie złożoność. Naturblick eliminuje jedno i drugie.

Dlaczego to działa poza Berlinem

Krytycy mogą argumentować, że aplikacja stworzona dla Berlina nie ma wystarczającej głębi wymaganej dla innych regionów. Jest to słuszna obawa. Jednak rzeczywistość biologiczna roślin i zwierząt ma charakter regionalny, a nie ściśle miejski. Mniszek lekarski rośnie w Berlinie. Dorasta w Londynie. Dorasta w Toronto. Baza danych aplikacji korzysta z tego skrzyżowania. Możesz zastosować tę samą logikę do identyfikacji drzew w zupełnie innym klimacie, pod warunkiem, że gatunki się pokrywają.

Funkcja mapy podświetla „interesujące miejsca”. W Berlinie mogą to być konkretne parki lub historyczne tereny zielone. W innych przypadkach użyteczność aplikacji jest różna. Staje się narzędziem dla Twojego lokalnego parku, a nawet opuszczonej działki. Podstawowa wiedza pozostaje aktualna. Interfejs może nie podświetlać wszystkich rzadkich krzewów na twoim podwórku, ale silnik identyfikacji tak.

Ograniczenie „prostej” logiki

Nie jest pozbawione wad. Identyfikacja oparta na pytaniach może być uciążliwa. Jeśli nie wiesz, jak wygląda liść „klapowany”, utknąłeś. Musisz zgadnąć. Lub poszukaj go gdzie indziej. Potem przyjazd

NABU Vogelwelt: Definicja, funkcje dodatkowe i ochrona przyrody

Jeśli śpiewanie w lesie lub we własnym ogrodzie odbierane jest jedynie jako hałas, rozwiązaniem jest aplikacja o tej samej nazwie stworzona przez Niemiecką Unię Ochrony Przyrody (NABU). „Vogelwelt” (Świat Ptaków) to ogólne określenie cyfrowej stacji obserwacyjnej. Obejmuje 308 gatunków. Dostępne są zdjęcia, opisy i mapy dystrybucji. Podstawowe funkcje są bezpłatne. To jest zasada.

Funkcja wykrywania widoku działa inaczej niż proste rozpoznawanie obrazu. Użytkownicy ręcznie wprowadzają cechy szukanego ptaka. Aplikacja filtruje możliwe opcje. Następnie oferowane są opcje identyfikacji ptaka. Działa to bez skanowania aparatu.

Funkcje premium umożliwiające głębsze zrozumienie

Oprócz bezpłatnych standardowych pakietów aplikacja oferuje dodatkowe funkcje. Można je aktywować jako zakupy w aplikacji. Co dokładnie jest warte swojej ceny?

  • Nagrania odgłosów ptaków dla porównania
  • Zdjęcia jaj poszczególnych gatunków
  • Filmy przedstawiające typowe zachowania w siedliskach naturalnych

Dlaczego istnieją te płatne treści? Podejście jest przejrzyste. Dochód z zakupów przeznaczony jest na bezpłatne udostępnienie aplikacji podstawowej. Część dochodów trafia bezpośrednio na ochronę przyrody. W ten sposób pieniądze zostaną zwrócone na rzecz ptaków. Nie jest to model czysto komercyjny, bez przepływu zwrotnego.

Ci, którzy chcą zgłębić temat, płacą za kontekst. Zachowanie siedliska jest często trudniejsze do rozpoznania niż sam ptak. Tutaj filmy zapewniają niezbędną klasyfikację.

Dlaczego aplikacja Insektenwelt firmy NABU jest ważna dla obywatelskich projektów naukowych

Niezależnie od tego, czy próbujesz zidentyfikować ważkę, pszczołę, czy po prostu irytującą muchę bzyczącą wokół okna, istnieje do tego narzędzie. Niemiecka Unia Ochrony Przyrody (NABU) udostępniła aplikację o nazwie Insektenwelt. To nic nie kosztuje. Aplikacja przeznaczona jest dla najpopularniejszych owadów występujących w Niemczech i okolicach.

Dodatek zawiera profile 122 gatunków. To nie jest tylko ciągły tekst. Zawierają fotografie. Dostępna jest także funkcja rozpoznawania zdjęć. Robisz zdjęcie, a aplikacja próbuje ustalić, co się na nim znajduje. To nie jest idealne. Ale to dobry punkt wyjścia.

Prawdziwa korzyść z aplikacji leży gdzie indziej. Jest bezpośrednio powiązana z akcją „Insektensommer” (Lato Owadów). Odbywa się co roku. NABU zachęca społeczeństwo do liczenia owadów. Możesz zgłosić swoje ustalenia bezpośrednio w aplikacji. Dzięki temu przypadkowe obserwacje stają się danymi naukowymi. Naukowcy wykorzystują te dane. Śledzą trendy populacyjne. Widzą, które gatunki znikają.

„Dzięki temu aplikacja może bezpośrednio rejestrować zaobserwowane owady.”

Oznacza to, że Twoje podwórko ma znaczenie. To przyczynia się do szerszego obrazu. Aplikacja zaciera granicę między ciekawością a ochroną. Nie musisz być entomologiem. Musisz po prostu obejrzeć. I nagraj to.

Jak Flora Incognita identyfikuje ponad 4800 gatunków dzikich roślin

Aplikacja jest bezpłatna, ale biologia leżąca u jej podstaw to poważna sprawa. „Flora Incognita” to nie tylko zabawne narzędzie dla ogrodników-amatorów. Powstał z myślą o tych, którym naprawdę zależy na tym, co mija. Oprogramowanie, opracowane przez Politechnikę w Ilmenau i Instytut Biogeochemii Maxa Plancka w Jenie, wypełnia lukę, którą pozostawia większość aplikacji na smartfony.

Większość narzędzi do identyfikacji roślin podaje jedynie niejasne przypuszczenia. Dane dostarcza Flora Incognita.

Baza danych obejmuje ponad 4800 gatunków dzikich roślin endemicznych dla Europy Środkowej. To ogromna ilość. Dla każdego gatunku aplikacja udostępnia szczegółowy profil. Dostajesz fakty na temat wyglądu. Otrzymujesz okres kwitnienia. Otrzymujesz poziom toksyczności. Otrzymujesz status ochronny. To nie jest tylko „to jest kwiat”. To „to kwiat, kwitnie w maju i jest trujący, jeśli zostanie zjedzony”.

Używanie aparatu do identyfikacji roślin

Interfejs jest prosty. Nie potrzebujesz dyplomu nerda. Wystarczy aparat w smartfonie.

Zrób zdjęcie kwiatu. Albo liść. Aplikacja wykorzystuje rozpoznawanie obrazu do analizy danych wizualnych. Następnie dopasowuje ten obraz do swojej wewnętrznej bazy danych. Rezultatem jest lista potencjalnych gatunków. Zawęża możliwości w oparciu o wykryte znaczniki wizualne.

Aplikacja przekłada wskazówki wizualne na konkretne dane botaniczne, od toksyczności po stan ochrony, dla ponad 4800 gatunków z Europy Środkowej.

Ma to znaczenie, ponieważ błędna tożsamość może być niebezpieczna. Wiedza o tym, czy roślina jest trująca, może zadecydować o przyjemnym spacerze lub wizycie w szpitalu. Wiedza o tym, czy roślina jest chroniona, pomaga uniknąć niszczenia ekosystemów, o których istnieniu nawet nie masz pojęcia.

Technologia, która się za tym kryje, nie jest magią. Jest to uczenie maszynowe trenowane na obszernych zbiorach danych z Instytutu Maxa Plancka. O interfejs użytkownika i integrację zadbali programiści z uczelni. Rezultatem jest przystępny sposób interakcji z rodzimą florą bez konieczności noszenia ze sobą ciężkiego przewodnika terenowego.

Kierujesz aparat. Aplikacja zajmuje się główną pracą. Użytkownik otrzymuje odpowiedź.

To takie proste.

попередня статтяMac App Store: historia tego, jak kupiliśmy oprogramowanie
наступна статтяUSB kontra Ethernet: dlaczego szybkość sieci jest ważniejsza niż myślisz