Inteligentne okulary nie zostały pokazane na WWDC. Żadnych składanych telefonów. Brak kamer w słuchawkach.
Zgodnie z oczekiwaniami konferencja nie była poświęcona sprzętowi. Wszyscy spodziewali się nowych, błyszczących gadżetów, ale uwaga skupiła się całkowicie na oprogramowaniu. Mianowicie sztuczna inteligencja.
Wygląda na to, że to pierwszy etap. Trwała, „świadoma” warstwa cyfrowa rozprzestrzeniająca się na każde urządzenie. To on stanie się później silnikiem nowego „sprzętu”. Infrastruktura musi istnieć, zanim przykręcisz do niej szkło.
Apple nie podąża za „przerażającym” stylem całkowitego nadzoru wideo w czasie rzeczywistym, jaki oferują Meta lub Google. Przynajmniej na razie. Wydaje się, że chcą bardziej prywatnej wersji tego doświadczenia.
Tkanina wiążąca
Obecnie, jeśli kupujesz okulary od Meta, jesteś powiązany wyłącznie z Meta AI. Ekosystem wydaje się zamknięty. Oczywiście może współpracować ze Spotify lub Strava. Ale jest odcięty od reszty twojego życia. Google stara się bardziej, sprawiając, że Gemini działa jako bezpośrednie rozszerzenie swoich smartfonów z Androidem.
Apple robi coś innego z Siri.
Ona pamięta. Łączy urządzenia. Ona nie tylko cię słyszy, ona działa. Pisze notatki. Konfiguruje kalendarz. Komunikuje się z innymi aplikacjami.
Ale jest tu głębszy haczyk. W centrum uwagi.
Apple przebudowało indeksowanie wszystkiego. Siri wie teraz, co obejrzałeś, przeczytałeś i zapisałeś, ponieważ Spotlight nadaje temu kontekst. W połączeniu z platformą App Intents wbudowaną w iOS, Siri może pobierać dane z aplikacji bez konieczności ich otwierania. Jeśli Siri może to zrobić na telefonie, okulary muszą jedynie „słuchać”.
Głębokie powiązania kontekstowe są prawdziwą wartością, a nie tylko rozpoznawanie głosu.
Widok na pokój
Siri w końcu „widzi”.
Nie cały czas, ale wystarczająco dobrze. Na iPhonie: otwórz aparat, zadaj pytanie Siri, a ona zrozumie, co jest w kadrze. W Vision Pro w systemie VisionOS (prawdopodobnie wersja 18 lub następna generacja, ponieważ w źródle znajduje się literówka „27”), jest to jeszcze szybsze. Patrzysz na przedmiot, a ona to rozumie.
Meta i Google prowadzą ciągłą analizę na żywo. Obserwują Twoje życie bez przerwy. Apple zatrzymał się w połowie drogi. Brak stałego „oka”.
Do widzenia.
Tej jesieni pojawiła się brakująca zagadka okularów AR: świadomość wizualna bez ciągłego przesyłania danych na zewnątrz.
Lekcje kasków
Spójrz na Vision Pro.
Tam Siri wygląda jak świecąca kula. Ona pływa z tobą w pokoju. Najprawdopodobniej tak będzie wyglądał interfejs AI w przyszłych okularach. Nie ekran zaśmiecony tekstem. I obecność.
Apple zaimplementowało także sztuczkę dotyczącą powiadomień. Spójrz na wyskakujący komunikat, a się rozwinie. Odwróć wzrok, a się zwinie. Jest to projekt uwzględniający rozproszenie uwagi.
Okulary nie będą miały mocy superkomputera. Będą polegać na telefonie. Lub na Apple Watchu. W systemie watchOS dodano nowe polecenia gestami — dotknięcie powietrza i subtelne ruchy dłoni — umożliwiające kontrolowanie rozszerzonych informacji.
Śledzenie wzroku? Jest mało prawdopodobne, że w najbliższym czasie pojawi się to w niedrogich okularach. Gesty rąk? Tak.
Gra w oczekiwaniu
Vision Pro to laboratorium. Drogie, ciężkie, mocne. Punkty są celem końcowym. Zapalniczka. Prywatny. Inteligentny.
Zobaczymy je dopiero w 2027 roku. Być może.
Tegoroczne aktualizacje to dopiero podstawa. Siri jest gotowa. Architektura prywatności jest gotowa. Wyzwalacze wizualne są gotowe.
Sprzęt może poczekać. Najpierw musiało tam dotrzeć oprogramowanie.
Albo nie?





















