Krążą plotki. Według doniesień Samsung planuje wypuścić czwarty smartfon z linii Galaxy S27 – a konkretnie Galaxy S27 Pro.
Informacje te pochodzą z ETNews, południowokoreańskiej witryny technologicznej znanej z wczesnych przecieków. Twierdzą, że nowy model otrzyma ekran OLED o przekątnej 6,47 cala. Mniej. Bardziej kompaktowy.
Będzie się ono odbywać pomiędzy modelem standardowym a Plusem. Potężne urządzenie bez dużego ekranu. Nie każdy może nosić ze sobą 7-calową cegłę, prawda? Apple i Google skopiowały tę strategię dawno temu. Oferowanie możliwości wyboru rozmiaru jest naprawdę ważne.
Nie będzie S Pena. Ta funkcja pozostanie w wariantach Ultra. Charakterystyka? Poza tym prawie identyczne. Tylko mniejsze nadwozie i zachowana moc.
Można to rozważyć jako reakcję Samsunga na plotki dotyczące iPhone’a Air. A dokładniej zajmie tę samą niszę w hierarchii rynkowej.
Jest mało dzieci. Ale jedna cecha się wyróżnia. Wyświetlacz prywatności.
Technologia ta zadebiutowała w zeszłym roku w Galaxy S26 Ultra. Teraz może stać się bardziej dostępny. > Blokowanie widoków bocznych na ekranie nie może być łatwiejsze.
Samsung nie skomentował jeszcze tej sprawy.
Cisza zwykle oznacza przygotowanie. Albo zaprzeczenie.
Zobaczymy co wyjdzie w przyszłym roku. Rozmiary smartfonów znów się zmieniają.
