Funkcja „Oceny eksperckiej” firmy Grammarly oszukuje użytkowników fikcyjnymi rekomendacjami

0
18

Popularny asystent pisania Grammarly uruchomił niedawno funkcję o nazwie „Recenzja eksperta”, która fałszywie sugeruje, że opinie na temat pisania pochodzą od znanych autorów, myślicieli, a nawet dziennikarzy. To narzędzie, wydane w sierpniu 2025 r., przedstawia zdania wygenerowane przez sztuczną inteligencję tak, jakby pochodziły z perspektywy takich postaci jak Kara Swisher czy Timnit Gebru, mimo że osoby te w rzeczywistości nie były w to zaangażowane ani nie wyraziły na to zgody.

Jak działa ta funkcja

„Wynik eksperta” pojawia się jako pasek boczny w interfejsie Gramatyki, umożliwiając użytkownikom przeglądanie poprawek sformułowanych jako porady ekspertów w danej dziedzinie. Wired i The Verge wykazały, że funkcja będzie zawierać linki do pisarzy i dziennikarzy z takich publikacji jak Bloomberg, The New York Times i innych, bez żadnych oznak, że osoby te popierały narzędzie lub przyczyniły się do jego powstania.

Iluzja władzy

Narzędzie przetestowane przez TechCrunch zasugerowało dodanie kwestii etycznych „jak Casey Newton” lub „postawienie szerszego pytania o odpowiedzialność”, jak zrobiłby to Timnit Gebru. To uwypukla podstawowy problem: ta funkcja fabrykuje autorytet, wymieniając nazwiska wielkich nazwisk bez ich zgody. Wyjaśnienie dotyczące gramatyki przekazane The Verge przez wiceprezesa ds. produktu Alexa Gay’a uzasadnia to stwierdzeniem, że eksperci są „publicznie dostępni i szeroko cytowani”.

Rzeczywistość kryjąca się za roszczeniami

W Podręczniku użytkownika gramatyki wyjaśniono, że linki te mają charakter wyłącznie informacyjny i nie sugerują żadnego powiązania z wymienionymi ekspertami. Jednak to rozróżnienie w niewielkim stopniu eliminuje mylące wrażenie, jakie stwarza ta funkcja. Jak stwierdził historyk K.E. zauważył. Aubin w Wired, nie są to prawdziwe recenzje, ponieważ w ich tworzenie nie są zaangażowani prawdziwi eksperci.

Ta funkcja jest zasadniczo zwodnicza, ponieważ wykorzystuje reputację uznanych profesjonalistów do ulepszania produktu Grammarly bez zapewniania prawdziwej wiedzy specjalistycznej. Brak przejrzystości i dorozumiane poparcie rodzi pytania dotyczące taktyki marketingowej firmy i etyki jej asystentów piszących sztuczną inteligencję.